ROZDZIAŁ VII
 
  UZDROWIENIE TRĘDOWATEGO:

    
    Gdy masa zaniechała gwałtu na Jesuzie, otrzeźwiał i powstał. Poczuł zaś okropne kłucie w okolicach odbytu, odtwarzała się mu jedyna myśl, gdyż jego Matka Maryja, opowiadała mu w dzieciństwie, jak to począł się On i jak to kłuło ją w miednicy. Jesuz wiedząc, że nie może zajść w ciążę, nie miał pojęcia skąd bóle w tylnych częściach jego ciała, w gardle, uszach, nosie i pępku.

          A oto zbliżył się trędowaty dość odwodniony opoj, upadł przed Nim i prosił Go: „Panie, jeśli chcesz, możesz mnie napoić”. Jesuz wyciągnął pytę i nawadniał jego twarz. A gdy skończył, rzekł do niego: „To jest bowiem mocz mój, który w ciebie został wylany”.



SETNIK Z KAUFLANDU:

    
    Jesuz zawędrował do Kauflandu, gdzie spędził sporą część swego hulaszczego życia, gdy zabłądził w drodze do Galerii. Tuż przed Nim zbierały się tłumy rozwścieczonych kobiet z niemowlętami w dłoniach. Jesuz dobrze wiedział, czego chcą, gdyż często poddawał się rozpuście i wszystkim zebranym kobietom spłodził niegdyś dzieci. Rzekł więc do nich: „Przychodzę z dobrą nowiną, zaś wszystkie nasze dzieci powierzam waszej i tylko waszej opiecie!”. Kobiety zaczęły krzyczeć, piszczeć, płakać i rzucać w Jesuza swymi dziećmi, który starał się unikać i spychać niemowlęta do jeziora. W pobliskich wioskach, było słychać płacz dzieci, bluzgi kobiet i jeden donośny męski głos, krzyczący na przemian: „Kurwa!” i „Ja Pierdole!”.


W DOMU PIOTRA:

    
    Gdy Jesuz hycnął z pola nieuzasadnionej przemocy kobiet, odwiedził swego dawnego przyjaciela Piotra, łączyło ich bowiem wiele przygód i wspólnych doznać.

          Piotr trzymał w sypialni ciężko chorą teściową, gdy Jesuz ją ujrzał postanowił jej pomóc. Kazał Piotrowi zamknąć drzwi od sypialni i opuścić dom na 20 minut. Piotr uczynił to o co prosił go przyjaciel. Tym czasem Jesuz rozebrał teściową Piotra i wziął ją od A
do Z, skończywszy gwałt na staruszce, wyszedł i oznajmił Piotrowi, iż teściowa jego jest już wśród zmarłych i prosiła go, aby cały jej majątek przypisał swemu jedynemu przyjacielowi Jesuzowi.

          Piotr uczynił to o co prosiła go teściowa. Jesuz uradowany tym, gdyż przy okazji poduczenia sobie staruszki udało mu się ją wykończyć i okłamując Piotra, swego przyjaciela, zgarnął jej majątek. Wyruszył więc w dalszą podróż.
 
< WSTECZ  |  SPIS TREŚCI  |  DALEJ >
Wszystkie prawa zastrzeżone. RSh [iRSh.pl / rsh@irsh.pl]