ROZDZIAŁ VI
 
  PIĄTE PRZYKAZANIE:

    
    Jesuz popadał w coraz większy samo zachwyt i był na skraju orgazmu, głosił zaś te słowa: „Mówią Wam, Nie zabijaj! A kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi!. A ja Wam mówię! Każdy kto Wam wetknie kij w mrowisko zasługuje na śmierć i nie ważne czy to kobieta czy mężczyzna, czy matka czy ojciec, czy żona czy kurtyzana! Albowiem rozkurwić i zgnoić należy każdego! A kto złorzeczy przeciwko Wam, zasługuje na srogi wpierdol! Zgnój i Odejdź od padliny na chwilę, a gdy się ocknie , wróć i dopierdol gnoja! Zawlecz ścierwo pod dom jego rodu i oświadcz im, iż oni też podlegają tej rygorystycznej każe, i zapierdol ich!”

          Nagle z masy wyłonił się krzyk kobiety: „To nie racjonalne!”, na co Jesuz rzekł: „Zaprawdę powiadam Ci, nie wyjdziesz stąd, aż nie wyzioniesz z siebie ostatniego tchnienia życia!”. Po czym masa powaliła na ziemię i kamieniowała na śmierć arogancką kobietę.



SZÓSTE PRZYKAZANIE:

    
    Jesuz mówił dalej: „Mówią Wam – Nie cudzołóż! A ja Wam powiadam: Dobrze mówią! Trzymajcie się swoich zmywaków, a od moim wypierdalać! Albowiem, wszystkie niewiasty, które zaś wpadną mi w oko, są moje! Nie ważne czy mężatki czy wdowy, nieważne czy w rozkwicie czy przekwitłe! Nieważne czy kobiety czy mężczyźni! Należą do mnie! Jeśli więc patrzysz z pożądaniem na moją niewiastę prawym okiem, wyłup je i odrzuć od siebie! I jeśli prawa twoja ręka dotknie mej niewiasty, odetnij ją i odrzuć od siebie! Lepiej bowiem dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich członków, niż żebym musiał gnoić całe twoje ciało!”


PRAWO ODWETU:

    
    „Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb! A Ja wam powiadam: Gdy mnie tkniecie choćby palcem, urwę wam łeb i wytrzebię całe rodziny!”


MIŁOŚĆ NIEPRZYJACIÓŁ:

    
    Jesuz padał z sił po 14 godzinnym wykładzie, powiedział więc na koniec: „Słyszeliście: Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego nienawidził. A ja wam powiadam: Nie nienawidźcie nieprzyjaciół, a kochajcie w odbyt przy wszelkiej nadarzającej się okazji!”

         
Po czym padł ze skały, toczył się w dół, jego odzież darła się na szorstkich skałach. Gdy padł w tłum, był całkiem nagi. Masa brała go w każdy możliwy otwór w jego ciele.
 
< WSTECZ  |  SPIS TREŚCI  |  DALEJ >
Wszystkie prawa zastrzeżone. RSh [iRSh.pl / rsh@irsh.pl]