| |
PIĄTE
PRZYKAZANIE:
Jesuz
popadał w coraz większy samo zachwyt i był na skraju orgazmu,
głosił zaś te słowa: „Mówią Wam, Nie zabijaj! A kto by się
dopuścił zabójstwa, podlega sądowi!. A ja Wam mówię! Każdy kto
Wam wetknie kij w mrowisko zasługuje na śmierć i nie ważne czy
to kobieta czy mężczyzna, czy matka czy ojciec, czy żona czy
kurtyzana! Albowiem rozkurwić i zgnoić należy każdego! A kto
złorzeczy przeciwko Wam, zasługuje na srogi wpierdol! Zgnój i
Odejdź od padliny na chwilę, a gdy się ocknie , wróć i dopierdol
gnoja! Zawlecz ścierwo pod dom jego rodu i oświadcz im, iż oni
też podlegają tej rygorystycznej każe, i zapierdol ich!”
Nagle z masy wyłonił się
krzyk kobiety: „To nie racjonalne!”, na co Jesuz rzekł:
„Zaprawdę powiadam Ci, nie wyjdziesz stąd, aż nie wyzioniesz
z siebie ostatniego tchnienia życia!”. Po czym masa powaliła
na ziemię i kamieniowała na śmierć arogancką kobietę.
SZÓSTE
PRZYKAZANIE:
Jesuz
mówił dalej: „Mówią Wam – Nie cudzołóż! A ja Wam powiadam:
Dobrze mówią! Trzymajcie się swoich zmywaków, a od moim
wypierdalać! Albowiem, wszystkie niewiasty, które zaś wpadną mi
w oko, są moje! Nie ważne czy mężatki czy wdowy, nieważne czy w
rozkwicie czy przekwitłe! Nieważne czy kobiety czy mężczyźni!
Należą do mnie! Jeśli więc patrzysz z pożądaniem na moją
niewiastę prawym okiem, wyłup je i odrzuć od siebie! I jeśli
prawa twoja ręka dotknie mej niewiasty, odetnij ją i odrzuć od
siebie! Lepiej bowiem dla ciebie, gdy zginie jeden z twoich
członków, niż żebym musiał gnoić całe twoje ciało!”
PRAWO ODWETU:
„Słyszeliście, że powiedziano: Oko za oko i ząb za ząb! A Ja wam
powiadam: Gdy mnie tkniecie choćby palcem, urwę wam łeb i
wytrzebię całe rodziny!”
MIŁOŚĆ NIEPRZYJACIÓŁ:
Jesuz
padał z sił po 14 godzinnym wykładzie, powiedział więc na
koniec: „Słyszeliście: Będziesz miłował swego bliźniego, a
nieprzyjaciela swego nienawidził. A ja wam powiadam: Nie
nienawidźcie nieprzyjaciół, a kochajcie w odbyt przy wszelkiej
nadarzającej się okazji!”
Po czym padł ze
skały, toczył się w dół, jego odzież darła się na szorstkich
skałach. Gdy padł w tłum, był całkiem nagi. Masa brała go w
każdy możliwy otwór w jego ciele. |
|
|