| |
UCISZENIE BURZY:
Gdy wszedł
do łodzi, poszli za Nim Jego fani. Nagle zerwała się gwałtowna
burza na jeziorze, tak że fale zalewały łódź, On zaś spał. Wtedy
przystąpili do Niego i zaczęli budzić Go, mówiąc: „Kurwa
wstawaj, burza jak chuj, giniemy!” On wyrwawszy się z
grubego snu, rzekł: „Czego nadzieracie japy skurwiele?! Macie
tu mocny towar!” I rozdał im grzybów, które hodował w
kieszeniach. Fani poczuli moc, straszna burza przerodziła się w
miłą ranną rosę, wszyscy biegali po łodzi uradowani. Jesuz wstał
i rozkazał fanom, mówiąc: „Pobijmy do brzegu!”, a ludzie
pytali zdumieni: „Jakiego brzegu? Przecież to piękna zielona
łąka z różowymi słoniami!”
DWAJ OPĘTANI:
Gdy
rozbili się o drugi brzeg, trafili do kraju Gagareńczyków,
wybiegli Mu naprzeciw dwaj opętani, którzy wyszli z grobów,
bardzo dzicy, także nikt nie mógł przejść tą drogą. Jesuz
postanowił ich zgładzić. Opętani zaczęli krzyczeć: „Do you
fuck me?! Bitch!!”
Syn Marii zebrał swoich fanów i zlecił im zadanie, rzekł więc:
„Dzielimy się na grupy,
wy lecicie z prawej, a wy z lewej. Musimy wjechać na nich
równocześnie, na pełnej kurwie, z full pełnym pierdolnięciem.
Tak, że jak na nich wlecimy to na pierwszej piździe żeby
polecieli z 10 metrów dalej!”. Naradziwszy się, ruszyli i
pokonali przeszkodę. Szli, więc dalej…
Drogi czytelniku Ewangelii wg. RSh! Skoro to czytasz, wiedz, że
jesteś już w takiej dupie, że Koniec Świata spotka Cię jeszcze w
tym roku! |
|
|