| |
CHRZEST JESUZA:
Wtem przyszedł Jesuz, syn Marii, żony Dzozefa, syna Muhammada do
Jana, żeby umoczyć kija w rzece – przyjąć chrzest. Lecz Jan
niweczył plany jego, mówiąc: „To ja potrzebuję chrztu od
Ciebie, jam nieświeży przy sprzyjającej okoliczności obmył bym
swe ciało”, Jesuz mu odrzekł: „Nie godzi się tak!”
Wtedy Mu ustąpił. Chwycił Jesuza za krocze i umoczył go w rzece,
napiwszy się brudnej i zanieczyszczonej chemikaliami wody,
Zbawiciel natychmiast wyskoczył z rzeki. Jego oczom ukazywały
się różne halucynacje, kolorowe misie, tęcza, widział jak
rozchylały się na niebie, wielkie, ociekające mazią wargi
sromowe i ujrzał w nich Ducha Śniętego zstępującego i
siadającego na Niego. A głos z nieba mówił: „Cziki bum,
Tralalaa!”
KUSZENIE JESUZA:
Wtem Duch z halucynacji wypchał Jesuza na pustynię. Jesuz
wędrował beztrosko z nic nie wyrażającą miną przez czterdzieści
dni i nocy, w obiegu jego organizmu zaczynało brakować chemii z
rzeki Jordan, odczuwał głód narkotykowy. Wtedy ukazał mu się
ohydny kusiciel Kaduk i rzekł: „Twoja Stara to kurwa!!”.
Lecz on mu odparł: „Nie godzi się tak!”. Wtedy wziął go
Kaduk do Miasta Siedemnastu Wielkich Falusów, postawił go na
kapeluszu największej Pyty i rzekł Mu: „Twój Stary to
pedał!!”. Odrzekł mu Jezus: „Nie godzi się tak!”.
Brzydki i odrażający Kaduk nie wahał się i zabrał go jeszcze na
bardzo wysoką górę, pokazał Mu wszystkie kurtyzany i kurestwa
świata i rzekł do Niego: „Jebałem Twoją Starą! Dam Ci to
wszystko jak oddasz mi swą cnotę”. W Jesuzie nieoczekiwanie
odetkała się prawa komora mózgu, co przyzwalało mu rozumować i
układać zwięzłe i rozbudowanie zdania. Rzekł, więc do Kaduka:
„Spierdalaj! Bo Cię kopnę w dupe!”. Kaduk zlękniony słowami
Jesuza szykował się do dezercji, lecz Jesuz chwycił go za ramię
i spuścił mu bęcki.
POLE DZIAŁALNOŚCI:
Gdy Jesuz posłyszał, że Jan został uprowadzony i sprzedany jako
Kurtyzana do Turcji, wycofał się do Galerii, krainy wiecznej
rozpusty. W związku z tym, iż Jesuz był tępy, stracił
orientację, przy czym pogubił się i dotarł do Kauflandu nad
Jeziorem czarnych jeży, na pograniczu Zabulona i Neftalego. Tak
miało się spełnić słowo niewidomego Proroka Izajaka:
"Widzę ziemię Neftalego,
Jesteś tuman, masz małego,
Ludzie w cieniu światło widzą,
Wszyscy z Ciebie kurwo szydzą!
Prorok trzymał w dłoni
butelkę dereniówki, Jesuz spragniony wiedząc, iż Prorok jest
niewidomy, zakpił sobie z niego, wyrywając nalewkę i dając w jej
miejsce słoik bydlęcego nasienia. Odtąd Jesuz uświadomił sobie,
czym usypiał go Dzozef, Mąż Marii, jego Matki, gdy ten nie mógł
zasnąć. Wypiwszy całą dereniówkę Jesuz zaczął chuliganić i
zaczepiać ludzi mówiąc: „Chodźcie ze mną, albowiem najebać się
należy”. |
|
|