| |
RZEŹ NIEMOWLĄT:
Franklin wiedząc, że go Mędrcy robią w chuja, pizgał kurwami i w
rozdrażnieniu rozpierdalał wszystko Maczetą. Posłał katów do
Bentlejem i wszystkich okolicznych wsi i kazał wytrzebić
wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch i pół. Wtedy spełniły
się słowa proroka Czyrak’Hada, słynącego z rzucania złych uroków
na Nornice, podjadające mu kartofle:
„Krew, pot, sperma i łzy,
Burhan opłakuje swe dzieci,
i nie chce pokrzepiać się w żalu,
bo ich już nie ma”.
POWRÓT DO NAZARETU:
A gdy złowrogi Franklin umarł, oto Dzozefowi w Egipcie ukazał się
prześliczny różowy aniołek z rumieńcami - we śnie, i rzekł:
„Wstawaj chuju! Bierz Dzidę i spierdalaj pierdolony w dupe
kutasie!” On więc wstał, przerażony wziął Dziecię i jeszcze
śpiącą Maryję, matkę Jesuza i wrócił do ziemi Izreala. Lecz gdy
ułowił uchem, że w Judei bytuje burdel na kółkach, bał się tam
iść. Otrzymawszy zaś we śnie nakaz, udał się do Galerii, krainy
wiecznej rozpusty. Przybył do miasta, zwanego Naziret, i tam
osiadł. Tak miało się spełnić słowo Proroków: „Złap nefrytową
małpę i zmiel z Nazireńskimi otrębami w pełni księżyca”.
JAN KRZTUSICIEL:
W owym
czasie wystąpił Jan Krztusiciel, przewlekle dławiący się
piaskiem, który głosił na Bezludnej Pustyni Judzkiej te słowa:
„Odwróćcie Si, bo płytkie jest kurestwo wasze”. Do niego
to odnosi się słowo czerwonoskórego proroka Lisziczki, gdy mówi:
„Pustynia być pusta!!!!!! mówić dużo????
droga jest??? ale nie ma!!!!!!
przydało!!!!! wydeptać nogą!!!!”
Sam zaś Jan
nosił skórzane odzienie z ćwiekami, bronzoletki i różowy szalik
około bioder, a jego pokarmem były odchody wielbłądów i miód z
uszu. Przybywały do niego zdesperowane Matki z Jarozelimy, Judi
i całej okolicy nad Jordanem. Za akt rozkoszy i możliwość
spuszczenia potężnej energii drzemiącej między jego nogami,
chrzcił ich bękarckie dzieci, w rzece Jordan – tak brudnej i
śmierdzącej, że od wieków nie złowiono w niej ryby. Odmawiając
przy tym sakrament: „Już siekiera do łba Twego jest
przyłożona, będziesz ucięte i w ogień rzucone. Ja was chrzczę,
lecz nie jestem godzien nosić sandałów.” |
|