| |
UPOMNIENIE BRATERSKIE:
"Gdy
brat twój zgrzeszy przeciw tobie, idź i upomnij go w cztery
oczy. Jeśli cię usłucha, pozyskasz swego brata. Jeśli zaś nie
usłucha, weź z sobą jeszcze trzech albo całe miasto, by poczynić
mu analną miłość fizyczną, to będzie, bowiem karą i przestrogą
na przyszłość. Jeśli i to nie pomorze, donieś Kościołowi -
Prezbiterzy, jako że wykazali się niegdyś nieludzkim gwałtem na
dwóch Cwelach: Woczarze i Erneście, słynących z lizania
kapeluszy i głoszenia niełaskawych opinii, którym z odbytów
zostały tylko wspomnienia… Ci właśnie zrobią twemu niewiernemu
bratu całodobowy szturm na kakaowe sombrero. A jeśli nawet
Kościoła nie usłucha, niech Ci będzie jak poganin i Cwel!
Zaprawdę, powiadam wam: Gnojcie skurwysyna łabatego, gnojcie!
Dalej, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli dwaj z was na ziemi
będziecie żyć zgodnie z naturą, to wszystkiego użyczy wam mój
Ojciec, którego nie ma, ALE JEST! Bo gdzie są dwaj albo trzej
zebrani w imię moje, tym się oddam z godnością!"
NIELITOŚCIWY DŁUŻNIK:
"Ojciec
niebieski jest jak Król, który chciał rozliczyć się ze swymi
przydupasami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu
jednego, który mu był winien sto tysięcy talentów. Ponieważ nie
miał z czego ich oddać, król kazał sprzedać go razem z żoną,
dziećmi i całym jego mieniem do burdelu w turcji, w którym
wykorzystywano i ścięto Jana Krztusiciela. Wtedy sługa upadł
przed nim i prosił go: „Panie! Miej cierpliwość nade mną, a
wszystko ci oddam!” Król ulitował się nad tym sługą, zaprosił go
w ustronne miejsce i poczynił mu to, co czyniliby mu w turcji.
Następnie wziął, matkę, dzieci i gdy skończył pościł ich wolno.
Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsługów, który
był mu winien 14 jenów. Chwycił go za krocze i zaczął wykręcać,
mówiąc: „Oddaj, coś zajebał!” Jego współsługa upadł przed nim i
prosił go: „Miej cierpliwość nade mną, a oddam się tobie!” On
jednak nie chciał, poszedł i wtrącił go do wiejskiego haremu,
który słynął z największej palety chorób wenerycznych.
Współsłudzy jego widząc, co się działo, bardzo się podkurwili.
Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło. Wtedy Król
jego wezwał go przed siebie i rzekł mu: „Sługo wyrodny!
Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mi ulżyłeś. Czyż więc i ty
nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja
ulitowałem się nad tobą?” I okrutnie poruszony Król kazał wydać
go, gdzie było mu pisane. Podobnie uczni wam Ojciec mój
niebieski, jeżeli każdy z was skurwysyny nie przebaczy z serca
swemu bratu." |
|
|