ROZDZIAŁ XIV
 
  ZARZUT FARYZEUSZÓW I OBRONA JESUZA:

         „Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie! I kto nie idzie ze Mną, leży w ziemi!” rzekł Jesuz do fanów, po czym zapadł w alkoholowo-narkotykowy trans. Fani dobrze wiedzieli, że gdy ich Idol wpada w trans, można wtedy się po nim wszystkiego spodziewać, pilnowali go, aby nie popełnił samobójstwa, które to próbował uczynić wiele razy. Gdy nagi Jesuz leżał w pokrzywach, czochrając się po jajkach, fani Jego przeprowadzali dyskusje: „Nasz Pan, imieniem Jesuz, zrodzony z Marii zawsze dziewicy, rżnie dupy niczym jeździec w złotej zbroi i mieczem tak twardym, że nie równa się z niczym!” Fani przyznali rację. Dyskusja trwała: „Nasz Pan, imieniem Jesuz, potrafi wypić bańkę wina, zwrócić i pić dalej! W jego żyłach już nie płynie krew! A wino!” Fani przyznali rację. Jesuz słysząc dyskusję, zaczął odgryzać sobie palce u nogi, gdyż słysząc fanów, mówiących, że w jego żyłach płynie wino, chciał się napić.
Zanim fani uspokoili Jesuza, ten odgryzł małego palca, z którego to zaczęła tryskać fioletowa krew. Fani zebrali się wkoło, aby zatamować ranę. Wąchając brudną nogę Jesuza czuli zapach zgnitych stóp oraz woń porzeczki i spirytusu. Fani byli podnieceni, gdyż rzeczywiście w żyłach Jesuza płynęło wino.



ZNAK JONASZA
:

         Po aferze z odgryzionym palcem, fani uśpili Jesuza oparami z melisy i sami usnęli. Jesuz wstał i zaczął wszystkich kopać, aby Ci się obudzili, miał bowiem coś ważnego do powiedzenia. Rzekł więc: „Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie im dany, bo to pizdy i nie jedzą grzybów!” Po czym upadł i miotał się po ziemi, aż usnął i przyniósł ulgę fanom.


NAWRÓT DO GRZECHU
:

         Jeden z fanów miał dość pierdolenia się z Jesuzem i zaczął mówić do innych: „Wrócę do swego domu, skąd wyszedłem” masa wstała i z przygnębionym wzrokiem rzekła jednogłośnie: „Kto nie jest z Jesuzem, jest przeciwko Niemu! Kto nie pójdzie z Jesuzem, zostanie w ziemi” Wzięli niewiernego i odcięli mu małego palca, którego później przykleili żywicą Jesuzowi, w miejsce starego, a samego niewiernego podeptali, także popękały mu oczy.


PRAWDZIWI KREWNI JESUZA
:

         W tym samym czasie Jesuzowi śnił się sen, w którym siedział na tronie w drewnianym wychodku, a oto Jego Matka stała na dworze i chciała z Nim mówić. Kret wyłaniający się z nory Jesuza, rzekł do Niego: „Oto Twoja Stara, stoi i chce mówić z Tobą!”. On odpowiedział do dołu, w który wypadł kał, oznajmił: „Któż jest moją matką?”
I wyciągnąwszy rękę ku swoim srakom, rzekł: „Oto moja matka! Bo kto jest częścią mą, ten mi Matką!”

 Wystawiając Opinię, oddajesz hołd Bogu!!  
  Amen...
 
< WSTECZ  |  SPIS TREŚCI  |  DALEJ >
Wszystkie prawa zastrzeżone. RSh [iRSh.pl / rsh@irsh.pl]