| |
Temat: Napisz
opowiadanie o dniu, który najbardziej utkwił ci w pamięci.
To był piękny Letni dzień, Wtorek, przed południem, wyszedłem się przejść po
rynku, ujrzałem na jednej z ławek panią wychowawczynię, uśmiechnąłem się i
powiedziałem dzień dobry. Po chwili usłyszałem odpowiedz z jej strony, byłem
dumny. Radosny i zadowolony z siebie postanowiłem iść dalej, ponieważ
wiedziałem, że jeszcze coś dobrego mnie spotka, miną kwadrans, przez cały
czas krążyłem wokół Przemyskiego Magistratu, w nadziei, że spotkam
Prezydenta Miasta „Roberta Chomę” lub ewentualnie któregoś z Radnych. Minęły
dwa kwadranse i z nerwów zacząłem biegać, aż po chwili zza rogu pojawił się
mój idol, moja gwiazda na niebie, wspaniały człowiek, był to Robert Choma,
była to najwspanialsza chwila mojego życia, na taki moment czekałem od czasów niemowlęcych,
gdy wydusiłem z siebie pierwsze słowo „Choma”. Natychmiast się zatrzymałem,
było ślisko, więc spadłem wprost pod nogi Mistrza, Jego jasnobrązowe kodzaki,
błyszczały się niczym zęby bobra z reklamy „Colgate”, a jego czarne spodnie
w kant, były tak ciemne, jak Dworzec Centralny w Warszawie. Podniosłem się i
chciałem przeprosić za zaistniałą sytuację, lecz coś mi nie pozwoliło,
stałem przed nim i patrzyłem się mu prosto w oczy, zastanawiałem się, jaki
to kolor, niebieski czy zielony, w końcu, po paru minutach pan Robert
odezwał się: „- Uważaj jak chodzisz”, pomylił się, więc go poprawiłem: „-
Jak biegam, Panie jak biegam”. Spojrzał na mnie swoim psychopatycznym
wzrokiem, odwrócił się i odszedł. Stałem skamieniały i tylko patrzyłem jak
Mistrz oddala się i robi się mniejszy, mniejszy i coraz mniejszy, wreszcie
stał się tak mały jak leśna jagódka.
To był najwspanialszy dzień mojego życia,
Ta chwila utkwiła mi w pamięci już na stałe. |
|