ROZDZIAŁ X
 
  CÓRKA JANA I KOBIETA CIERPIĄCA NA KRWOTOK:

    
    Na swej drodze Jesuz dostrzegł nieprzytomną niewiastę, Ojciec jej prosił o pomoc. Jesuz od razu wiedział, co robić, oznajmił masie, a żeby przenieśli ją za głaz. Grupka gapiów i dewotek pytały, co zrobi. On rzekł: „Wejdę w Nią! I wetknę w nią Życie!”. Uczynił więc to co powiedział i kobieta oprzytomniała. Ludzie patrzyli z niedowierzaniem, kobieta wstała, mówiąc: „Jeszcze nigdy mi tak dobrze nie było!” I od tej chwili kobieta była zdrowa. Wieść o tym rozeszła się po całej tamtejszej okolicy.


UZDROWIENIE DWÓCH NIEWIDOMYCH:

    
    Gdy Jesuz odchodził stamtąd, szło za Nim dwóch przysadzistych braci, Lech i Jarosław, którzy wołali głośno: „Zaczekaj! Nie mamy już siły iść!”. Zatrzymał się i bracia przystąpili do niego, a Jesuz ich zapytał: „Chcecie magiczny specyfik, który ma wielką moc?” odpowiedzieli: „Tak!”, Jesuz pytał dalej: „A czy macie pieniądze?” odpowiedzieli: „Tak! Mamy!”. Jesuz sprzedał im magiczny biały proszek, który dał im siłę, aby ruszyć w dalszą drogę. Surowo im przykazał: „Uważajcie, niech się nikt o tym nie dowie!”. Oni jednak, skoro tylko oddalili się od niego, roznosili wieść po wszystkich przydrożnych wioskach.


UZDROWIENIE OPĘTANEGO I CHORYCH:

    
    Po drodze nieustannie nieco się działo, Jesuz miał już tego w bród. Gdy oto przyprowadzono Mu niemowę opętanego, nie wytrzymał i przykurwił mu z kończyny w szczękę, ten upadł, a gdy wstał zaczął mówić! Tłumy pełne podziwu śpiewały: „Jesuz jest kochany! Jesuz spoko jest! Jesuz z chuja miota! No i fajnie jest!”.

          Tak Jesuz obchodził wszystkie miasta i wioski. Głosił swoje przekonania i leczył wszystkie choroby i słabości. A widząc tłumy ludzi idące za Nim, czuł się jak Król. Wtedy rzekł do swych fanów: „Tłumy w prawdzie wielkie, ale trunków mało. Rabujcie domy i wyłudzajcie od ludzi kesz, żeby zabawa trwała bez końca!”
 
< WSTECZ  |  SPIS TREŚCI  |  DALEJ >
Wszystkie prawa zastrzeżone. RSh [iRSh.pl / rsh@irsh.pl]